O autorze

Anna Zabdyrska

Projektantka, absolwentka Wydziału Grafiki ASP w Krakowie.

Konferencje

Projektowanie graficzne czy surfing?

Anna Zabdyrska, 9 grudnia 2013

Październik w Polsce jest miesiącem dizajnu. Nazywany jest też miesiącem oszczędzania, lecz ciężko wcielać w życie tę ideę, jeśli interesujemy się projektowaniem, zwłaszcza graficznym. 26 i 27 października w Warszawie odbyło się doroczne święto projektantów grafików – Targi Wiedzy Graficznej, organizowane przez Stowarzyszenie Twórców Grafiki Użytkowej. O ile w ubiegłym roku sprawa była prosta: 1500 metrów kwadratowych powierzchni, na których odbywały się konsultacje, prezentacje i wykłady, o tyle w tym roku Targi zostały podzielone na dwie części. Pierwsza z nich, nazwana konferencją, wymagała niemałej opłaty, co według organizatorów miała usprawiedliwić obecność gwiazd, między innymi Davida Carsona. 

Fot. Paulina Stępka

Fot. Paulina Stępka

Fot. Paulina Stępka

Głównym tematem konferencji była przyszłość projektowania.  Jako pierwszy podjął go dyrektor kreatywny studia Gong Bartek Gołębiowski. Trudno nie zgodzić się z tezą, że projektowanie interakcji, w czym specjalizuje się Gong, to nasza projektowa przyszłość. Referent przedstawił reguły obowiązujące w jego dziedzinie: poznaj swojego użytkownika, spróbuj go zrozumieć, pokochaj technologię, znaj zasady… ale też łam zasady. Należy też zachować równowagę i dbać o środowisko, co w przypadku nowych technologii nie jest rzeczą łatwą. Bartek Gołębiowski nawoływał, by śmiało patrzeć w przyszłość (choćby na tzw. internet przedmiotów, gdzie urządzenia porozumiewają się między sobą bez pośrednictwa użytkownika), ale nie za daleko. Regułę tę miały potwierdzić zaprezentowane przykłady urządzeń wprowadzonych na rynek zbyt wcześnie. Mimo że wykład wybiegał w odległą przyszłość, to autor po prostu jeszcze raz przywołał ponadczasową zasadę Dietera Ramsa: Good design is innovative.

Fot. Grzegorz Broniatowski, Studio Tęcza

Fot. Grzegorz Broniatowski, Studio Tęcza

Fot. Grzegorz Broniatowski, Studio Tęcza

Przyszłość jako główny temat spotkania paradoksalnie sprowokowała niektórych do zaglądania w przeszłość.  Dimitri Nieuwenhuizen z holenderskiego studia LUST przybliżał, jak sam ją określił, „cyfrową antropologię”, mówiąc o pierwszych inskrypcjach alfabetycznych na materiałach wielokrotnego zapisu (chodzi o palimpsest), a także o średniowiecznych „infografikach”. Głęboka analiza tekstu, indeksowanie treści pod różnymi kątami i w końcu dekonstrukcja pierwotnego znaczenia to metoda pracy projektantów ze studia LUST. Są między innymi autorami projektu ściany z automatycznie generującymi się plakatami (600 dziennie), których styl wizualny został oparty na kilku wybranych modach projektowych (barwa, krój pisma i jego rozmiar, kompozycja), zaś treść jest automatycznie pobierana z internetu. Plakaty dodatkowo reagują na obecność widza, intensyfikując swoje ruchy i wybijając się na pierwszy plan, jeśli ktoś na nie patrzy.

Wykład Dimitriego Nieuwenhuizena, fot. Grzegorz Broniatowski, Studio Tęcza

Wykład Dimitriego Nieuwenhuizena, fot. Grzegorz Broniatowski, Studio Tęcza

Wykład Dimitriego Nieuwenhuizena, fot. Grzegorz Broniatowski, Studio Tęcza

„Po co nam nowe kroje pism?” –  zapytał Martin Majoor. „A po co nam nowe buty?” – drugie pytanie wyraźnie ożywiło salę. Holenderski typograf skorzystał z obuwniczej analogii, aby pokazać, jak i w jakim kierunku zmieniało się pismo. Nietrudno było zauważyć, że o ile buty od średniowiecza ewoluują wewnątrz stałego zestawu funkcji i form, o tyle w dziedzinie pisma nastąpiły co najmniej dwie gigantyczne rewolucje i kilka pomniejszych, ale znaczących zmian. Ostatnia zmiana, o której wspomniał, to narodziny krojów bezszeryfowych. Ten moment – prostego odrzucenia części liter i zaledwie delikatnych modyfikacji natchnął projektanta do pracy nad najnowszym, jeszcze nieskończonym krojem Questa i do konkluzji, że przyszłość w projektowaniu powinna nieodłącznie bratać się z przeszłością i ją respektować.

Wykład Martina Majoora, fot. Grzegorz Broniatowski, Studio Tęcza

Wykład Martina Majoora, fot. Grzegorz Broniatowski, Studio Tęcza

Wykład Martina Majoora, fot. Grzegorz Broniatowski, Studio Tęcza

Najważniejsze projekty autorstwa Studio Dumbar zaprezentował Tom Dorresteijn. Szef studia w swojej prezentacji podkreślił, że u podstaw wszelkich działań projektowych, które jego dizajnerzy podejmują (i które rozsławiły ich na cały świat), leży dążenie do uzyskania efektu czystości projektu. Dążenie do wizualnego uporządkowania widoczne było w identyfikacji graficznej rządu Holandii czy holenderskiej policji (wraz z innowacyjnym oznaczeniem pojazdów, zastosowanym również na samochodach innych służby ratunkowych w kraju tulipanów). Projekty wymuszające zmianę sposobu myślenia zarówno samych projektantów, jak i klientów oraz odbiorców to odważne prace dla: Uniwersytetu Twente (jak pokazać wysiłek naukowców, który dokonuje się za monotonnymi murami budynków kampusu uniwersyteckiego?), holenderskiej fundacji na rzecz osób z chorobą Alzheimera (jak pokazać brak?) czy holenderskiego chóru kameralnego (jak pokazać muzykę w dwuwymiarowej przestrzeni identyfikacji wizualnej?).

Wykład Toma Dorresteijna, fot. Grzegorz Broniatowski, Studio Tęcza

Wykład Toma Dorresteijna, fot. Grzegorz Broniatowski, Studio Tęcza

Wykład Toma Dorresteijna, fot. Grzegorz Broniatowski, Studio Tęcza

Kolejny gość, Lech Majewski, znany plakacista, profesor warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych, również cofnął się w przeszłość – po to, aby pokazać, że w projektowaniu graficznym, tak jak i w innych branżach, pewne stylizacje wciąż wracają w mniej lub bardziej zmienionym kształcie. Przywołał mało znane projekty pierwszych plakatów i ciekawą reprezentację tego, co można było spotkać na ulicznych słupach przez kilka kolejnych dekad. 

Po obszernej i kolorowej prezentacji Lecha Majewskiego, na zakończenie pierwszego dnia Targów, Steven Cook przekazał jeszcze ważne przesłanie – że kreowanie marki jest jak pisanie przekonującej, wciągającej historii. Podkreślał, że wkraczamy w epokę kreatywnej pracy konceptualnej, gdzie kompletna i intrygująca narracja jest nieodzowna. Brand jest przez niego traktowany jako Gesamtkunstwerk: całościowe dzieło, gdzie to nie produkt jest dostarczany klientom, tylko klienci są angażowani przez markę.  

Drugi dzień Targów pełen był prezentacji, sale Fortu Sokolnickiego wypełniły się po brzegi. Obecny był temat dizajnu w muzeach (nastąpiło wręczenie nagród przeglądu Muzeum Widzialne), w  przestrzeni publicznej, w kulturze, w biznesie, w sieci i w druku. Odbyły się panele o dizajnie narodowym i polskim rynku ilustracji. (Chociaż wygląda na to, że jeśli ktoś interesuje się kulturą, to nie ma możliwości interesowania się biznesem, i  na odwrót:  panele „dizajn w kulturze” i „dizajn w biznesie” trwały w tym samym czasie; podobnie – albo sieć, albo druk). 

Była też wystawa. Tak przynajmniej nazwano potraktowany po macoszemu, chaotyczny, zaniedbany asamblaż w trzech salach. Szkoda, bo prace świetne, nie ma co do tego wątpliwości, a intencje widzów dobre. Zwiedzający powinni mieć możliwość zobaczenia tego, co wszystkich uczestników Targów przyciąga jak magnes – świetnego projektowania graficznego.

Wystawa STGU, fot. Paulina Stępka

Wystawa STGU, fot. Paulina Stępka

Wystawa STGU, fot. Paulina Stępka

Wystawa STGU, fot. Paulina Stępka

Wystawa STGU, fot. Paulina Stępka

Wystawa STGU, fot. Paulina Stępka

Wystawa STGU, fot. Paulina Stępka

Wystawa STGU, fot. Paulina Stępka

Wystawa STGU, fot. Paulina Stępka

Wystawa STGU, fot. Paulina Stępka

Wystawa STGU, fot. Paulina Stępka

Wystawa STGU, fot. Paulina Stępka

Wystawa STGU, fot. Paulina Stępka

Wystawa STGU, fot. Paulina Stępka

Wystawa STGU, fot. Paulina Stępka

A David Carson… cóż, oficjalnie kontakt z nim się urwał, ale podobno wybrał surfing zamiast wizyty w naszym chłodnym kraju. Czy jest to wybór proroczy? Po kolejnych prezentacjach pierwszego dnia ze strony kameralnej widowni padło ledwo jedno pytanie…  Było interesująco – ale bez emocji. Jeśli ktoś ma cierpliwość, by z potoku narzekań wyłuskać coś ważnego dla siebie – jak najbardziej – polecam TWG. Adept projektowania zawsze też może skorzystać z rad doświadczonych profesjonalistów. Przyszłość jako temat przewodni Targów jednak gdzieś zanikła. Jeśli poruszone przez panelistów tematy miałyby w jakikolwiek sposób odzwierciedlać, co dzieje się w dziedzinie projektowania graficznego w Polsce, wyszłoby na to, że już dawno zostaliśmy daleko w tyle…

 

Targi Wiedzy Graficznej 2013
Centrum Sztuki Fort Sokolnickiego
ul. Stefana Czarnieckiego 51, Warszawa
Konferencja: 26 października
Panele dyskusji i wystąpień: 27 października
Warsztaty: 26–27 października
Wernisaże wystaw (ogłoszenie wyników konkursu Projekt Roku):  27 października
Pomysłodawca projektu: Rene Wawrzkiewicz
Konsultacja merytoryczna: prof. Lech Majewski, Magdalena Frankowska, dr Maciej Konopka, dr Dawid Korzekwa
Koordynacja: Angelika Gromotka, Paulina Stępka
stgu.pl

Szukaj nas na Facebooku

Szukaj