Vladislav Rostoka

Urodził się w 1948 roku w węgierskiej rodzinie, w byłej Czechosłowacji. Studiował w latach 1963 – 1973 w Szkole Sztuk Dekoracyjnych i w Akademii Sztuk Wizualnych w Bratysławie. Po studiach rozpoczął pracę jako niezależny grafik. W latach 1973 – 1976 uczył w macierzystej Akademii. Jest dyrektorem kreatywnym Rabbit & Solution Studio, które założył w roku 1994. Uczestniczy w większości ważnych cyklicznych przeglądów i konkursów, w których zdobył 35 nagród za projekty książkowe. Laureat Ogólnosłowackiej Nagrody za Dizajn w roku 2003. Prace Rostoki pokazywane były na ponad 500 wystawach zbiorowych i 35 indywidualnych. Od roku 1981 jest członkiem AGI (Alliance Graphique Internationale). Jest współzałożycielem nowo powstałego Stowarzyszenia Plakacistów Węgierskich i członkiem Węgierskiej Akademii Sztuki.

Artykuł

Artykuł ukazał się w numerze 18 (I/2006) kwartalnika 2+3D

Projektowanie graficzne

W dolinie Rostoki

9 stycznia 2010
Strona: 1 | 2

W tekście o słowackim dizajnie Vladislav Rostoka pisał: „W pełni podtrzymuję stanowisko, że w typografii projektant powinien być równy artyście; oznacza, to, że ekspresja wizualna (w jakimkolwiek dziale projektowania graficznego) nie może być podporządkowana ekspresji werbalnej. Lubię sytuacje, w których mogę wejść w »cichy« dialog z pisarzem i jego dziełem »kierując« nim na stronach książki lub katalogu oraz interpretując jego twórczość poprzez moją typograficzną grę”. [5] I dalej: „…jestem przekonany, że w przyszłości ważniejsza będzie pozycja typografa pewniejszego siebie, będącego partnerem w literaturze i innych formach sztuki”. Muszę tu dodać, iż przedstawienia tabel i wykresów z raportów rocznych w portfolio artysty zawartego w książce Contemporary Slovak Poster & Graphic Design in North [6] należą do najlepszych, jakie widziałem. Cieszą oko, pozostając jednocześnie czytelną, rzetelnie opracowaną infografiką.

Pytamy także o ilustracje – podejrzewamy że rysunki wektorowe, które widzimy w jego pracach zostały stworzone na podstawie szkiców. I nie mylimy się – projektowanie zawsze zaczynam od rysunku – niezależnie od tego, czy chodzi o plakat, katalog, czy książkę. Może dlatego, że należę do pokolenia, które kiedyś tak właśnie pracowało – nawet pisma tytułowe kreśliłem ręcznie, choć już wtedy używano nośników transferowych. Rostoka przynosi nam cały plik szkiców wykonanych piórkiem, w których rozpoznajemy przyszłe plakaty i znaki graficzne. Mam ich całe stosy – dodaje.

Przenosimy się do pokoju autora, gdzie na półce nad ekranem komputera stoi kolekcja pudełek od zapałek i inne drobiazgi. W swoich pracach używam przedmiotów, które fascynowały mnie już w dzieciństwie: nożyczek, scyzoryków, pudełek od zapałek, żabek, klipsów do bielizny. – Rostoka nazwa je swoimi fetyszami. Dawniej je rysował. – Po jakimś czasie doszedłem do wniosku, że nie potrafię ich dobrze oddać, więc postanowiłem użyć fotografii.

Jiří Kolář, katalog, Słowacka Galeria Narodowa w Bratysławie, 1997

Jiří Kolář, katalog, Słowacka Galeria Narodowa w Bratysławie, 1997

Jiří Kolář, katalog, Słowacka Galeria Narodowa w Bratysławie, 1997

Moją uwagę zwraca przyniesiony przez gospodarza album Jiříego Kolářa, czeskiego mistrza collage’u znanego m.in. z dowcipnych rzeźb oklejonych wydartymi z gazet pojedynczymi wyrazami. Trywialne przedmioty, jak butelka coca‑coli, stają się „trójwymiarowymi wierszami”. Słowa zamieniają się w przedmioty i odwrotnie. Twórczość Rostoki, autora opracowania graficznego albumu, doskonale pasuje do tego sposobu myślenia. Lekki humor i zamiłowanie do graficznych łamigłówek przywodzą także na myśl Shigeo Fukudę – ulubionego i najbardziej szanowanego przez Rostokę projektanta. Echo twórczości Japończyka widzę np. w opracowaniach przygotowanych dla słowackiego Biennale Ilustracji, które Rostoka oparł na tangramie – starej chińskiej grze.

20. Biennale Ilustracji w Bratysławie, rozkładówka katalogu, 2005

20. Biennale Ilustracji w Bratysławie, rozkładówka katalogu, 2005

20. Biennale Ilustracji w Bratysławie, rozkładówka katalogu, 2005

19. Biennale Ilustracji w Bratysławie, zaproszenie i cztery plakaty wystawowe, 2003

19. Biennale Ilustracji w Bratysławie, zaproszenie i cztery plakaty wystawowe, 2003

19. Biennale Ilustracji w Bratysławie, zaproszenie i cztery plakaty wystawowe, 2003

Nasz gospodarz smutnieje gdy rozmowa schodzi na tematy związane z firmą. Oprócz Juraja Králika pracuje w niej dodatkowo jedna, czasem dwie osoby. Na stole widzimy wycyzelowane w najdrobniejszych szczegółach wydawnictwa, a przecież znamy pośpiech, w jakim pracuje się w małych pracowniach, oraz zasadę „szybko i tanio”. Rostoka tłumaczy, iż rzeczywiście projektuje na wyrost, trochę dla siebie, nie wzbudzając w kraju wystarczającego zainteresowania. Wspomniany album Kolářa kupowany był tylko przez nielicznych widzów wystawy czeskiego artysty. Nie dowierzamy, znając międzynarodową renomę projektanta, który wyjaśnia, że w niedużej Słowacji i niewielkiej społeczności Bratysławy trudno o liczne grono odbiorców dizajnu. Podczas wizyty dowiadujemy się także o decyzji słowackiego ministra kultury, likwidującego jednym dekretem Słowackie Centrum Dizajnu i argumentującego, że instytucja wypełniła już swoją rolę, a wspomaganie projektantów nie jest już potrzebne. Nasze kraje mają więc jeszcze jeden wspólny mianownik.

W dolinie Rostoki z tarasu pracowni, na który zapracowani graficy wychodzą na papierosa, można czasem zobaczyć zaprzyjaźnioną wiewiórkę skaczącą po drzewach niewielkiego, zarośniętego ogrodu.

Strona: 1 | 2
  1. Współpraca: Jacek Mrowczyk
  2. Rabbit – po słowacku: králik, Solution – po węgiersku: rostoka
  3. O twórczości Scotta Santoro pisaliśmy w 2+3D nr 7.
  4. Vladislav Rostoka opracował graficznie numery 2, 3 i 4 „Designum” z roku 2002.
  5. Rozmowa Vladislava Rostoki z Ľubomírem Krátkym, „Typografia”, Praga 2002, nr 6
  6.  Contemporary Slovak Poster & Graphic Design in North, Slovak Design Center, Bratislava 2001

Szukaj nas na Facebooku

Szukaj